PDA

View Full Version : Problem z klasyfikacją jako przyjaciela



2be3
10-13-2007, 01:28 AM
Cześć ;)

Nie wiem co ja mam w sobie, że dziewczyny z miejsca klasyfikują mnie jako przyjaciela... przykład koleżanki, z którą przed chwilą rozmawialem.

Ona: Jak myślisz pasuje mi ten makijaż na dziś wieczór?
Ja: A co ja? Psiapsióła jestem? Aż tak kobieco wyglądam?
Ona: Nie, no ale Ty się znasz...

I tak w kółko, no nie mogę już... przykłady mogę mnożyć.

pasterz
10-13-2007, 04:54 AM
Mialem taki sam problem przez kilka lat.. Nawet jesli poczatkowo szlo dobrze, szybko wpadalem we friend zone (wtedy jeszcze tego okreslenia nie znalem :P).
Wywolywalo to u mnie frustracje i zaczalem sie zastanawiac co ze mna jest zle.
Przeanalizowalem co bylo tego przyczyna i doszedlem do glownej konkluzji takiej:
stawalem sie ich poduszka, w ktora sie mogly wyplakac, zawsze potrafilem doradzic, pomoc, wesprzec itd.. (nie narzekam, bo teraz mam dzieki temu kilka przyjaciolek na ktore zawsze moge liczyc:P).
Jesli szukasz przyjaciolki: doradzaj, pomagaj, pozwalaj plakac a nawet sluchaj tematow bylych, obecnych, niedoszlych. I oczywiscie badz mily!
A jesli nie: zadne z powyzszych ;D

sibelio
10-13-2007, 07:42 AM
hehehe, też miało to samo.
wniosek jest taki jak sam napisałeś. jestes za dobry. dla kobiet nie można być dobrym. przynajmniej na początku ;-)

musisz mieć ją w piździe (tzn w dupie:D)
ona musi widzieć że jesteś TY. nie że jesteś Ty który robi co ona powie.
ale że jesteś TY. i robisz co chcesz.
wkleje cos, co mam z rozmów z jedna panna.
spotkaliśmy się pare razy, nie iskrzyło, ale ciekawa osoba i nam kontakt został.
ale jest na tyle fajna, ze można z nią pogadać i sie nauczyć cholernie wielu rzeczy o kobitach i jak postępować :)

więc teraz coś, żeby się nauczyć czym odróżniać postawę dawania wszystkiego pannie od chodzenia na kompromisy:

Ja 00:07:18
jak mowie
Ja 00:07:21
chodz na łyzwy
Ja 00:07:32
a one nie nei ble ble chodz na basen
Ja 00:07:45
no i ja powiem ze spox mozna isc na basen, ale next time łyżwy
Ja 00:07:52
to juz zwalona opinia u was
Ja 00:07:53
a mi to wisi
Ja 00:07:56
bo mi sie i to i to podoba
Ja 00:08:07
a czy pojde dzis tu a jutro tam czy na odwrót to mi wisi
Ja 00:08:07
;)
HB 00:08:22
no ale eh
HB 00:08:26
skoro ona woli basen
Ja 00:08:26
ale :>
HB 00:08:38
to nie stawiaj jej warunku"ok ale nastepnym razem lyzyw"
Ja 00:08:50
tylko :>
HB 00:08:54
poprostu powiedz "ok chodzmy na basen a kiedys tam skoczymy na lyzwy"
Ja 00:09:02
no i co
Ja 00:09:08
to nie jest spełnianie zachcianek??:)
HB 00:09:18
nie
Ja 00:09:24
to kiedy jest?
HB 00:09:41
wtedy kiedy mowisz "ok jak wolisz basen to oczywiscie ze pojdziemy na basen"

rafalluz
10-13-2007, 08:48 AM
Na mój gust po prostu musisz widzieć w kobiecie seksualność i zgodnie z tym działać (ale działać zdecydowanie). Inaczej friend zone masz jak w banku.

Fajny post znalazłem:
http://www.theattractionforums.com/forum/showthread.php?t=39249

tier
10-13-2007, 09:29 AM
Kino?

Karol

2be3
10-13-2007, 09:47 PM
A znacie może jakiś inny sposób od zmrożenia, na odzyskanie pozycji potencjalnego chłopaka?

Mam przypadek, w którym zmrożenie całkowicie odpada, tj. dziewczyna prócz mnie, ma jeszcze wielu takich "przyjacieli" i wielu adoratorów...

Thoorgal
10-14-2007, 04:46 AM
A znacie może jakiś inny sposób od zmrożenia, na odzyskanie pozycji potencjalnego chłopaka?

Mam przypadek, w którym zmrożenie całkowicie odpada, tj. dziewczyna prócz mnie, ma jeszcze wielu takich "przyjacieli" i wielu adoratorów...

Może jednak nie koniecznie... Bo jak sam piszesz, laska ma wielu przydupasów, którzy pewnie skaczą wokół niej i są na każde jej skinienie palcem.
Nie wiem w jakich jesteś teraz relacjach z tą laską, czy ją znasz czy dopiero ją chcesz poznać, ale musisz być inny od całej tej gromady jej adoratorów...
Bądź w stosunku do niej C&F, pojedź jej czasami po rajtach ale w dowcipny sposób, pooskarżaj ją, że to ona Ciebie próbuje uwieść i pewnie wykorzystać, nie bądź na każde jej skinienie palcem - słowem bądź inny niż ta cała banda przydupasów wokół niej...
Fajną strategią jest pull&push - tzn najpierw dajesz jej cukierka, rozbudzasz apetyt, a później go zabierasz...
To może zadziałać z tym, że może być jeden problem... Nie wiem czy jesteś już tak nastawiony do niej, że musisz ją zdobyć (tzn. podchodzisz już do tego emocjonalnie) czy traktujesz to na luzie - jak się uda, to OK, a jak nie, to też OK :) Jak to pierwsze, to będzie Ci cięzko rozegrać to na zimno, bo jak zaczniesz to dobrze rozgrywać i pojawią się od niej IOIsy, to jest duże prawdopodobieństwo, że w tym momencie Twój plan pójdzie w pizdu... Zaczniesz być podjarany, że jest Toba zainteresowana i zamiast dalej rozgrywać to, to po prostu staniesz się jednym z jej "adoratorów" i dupa...

Jak druga opcja (tzn, że podchodzisz do tego na luzie), to jest duża szansa, że to może się udać jak to dobrze rozegrasz....

Pozdrawiam i good luck! :)

2be3
10-14-2007, 07:38 AM
Może jednak nie koniecznie... Bo jak sam piszesz, laska ma wielu przydupasów, którzy pewnie skaczą wokół niej i są na każde jej skinienie palcem.
Nie wiem w jakich jesteś teraz relacjach z tą laską, czy ją znasz czy dopiero ją chcesz poznać, ale musisz być inny od całej tej gromady jej adoratorów...
Bądź w stosunku do niej C&F, pojedź jej czasami po rajtach ale w dowcipny sposób, pooskarżaj ją, że to ona Ciebie próbuje uwieść i pewnie wykorzystać, nie bądź na każde jej skinienie palcem - słowem bądź inny niż ta cała banda przydupasów wokół niej...
Fajną strategią jest pull&push - tzn najpierw dajesz jej cukierka, rozbudzasz apetyt, a później go zabierasz...
To może zadziałać z tym, że może być jeden problem... Nie wiem czy jesteś już tak nastawiony do niej, że musisz ją zdobyć (tzn. podchodzisz już do tego emocjonalnie) czy traktujesz to na luzie - jak się uda, to OK, a jak nie, to też OK :) Jak to pierwsze, to będzie Ci cięzko rozegrać to na zimno, bo jak zaczniesz to dobrze rozgrywać i pojawią się od niej IOIsy, to jest duże prawdopodobieństwo, że w tym momencie Twój plan pójdzie w pizdu... Zaczniesz być podjarany, że jest Toba zainteresowana i zamiast dalej rozgrywać to, to po prostu staniesz się jednym z jej "adoratorów" i dupa...

Jak druga opcja (tzn, że podchodzisz do tego na luzie), to jest duża szansa, że to może się udać jak to dobrze rozegrasz....

Pozdrawiam i good luck! :)

Znam się z nią już ze dwa latka. Kiedyś byłem blisko, ale zawaliłem, bo byłem zazdrosny, wtedy jeszcze nie wiedziałem co to MM.

Podchodzę raczej chłodno, bo moje szanse uważam za niewielkie, więc nie robie sobie nadzieji. Spróbujemy, może coś wyjdzie. Także pozdrawiam.

Jorg
10-14-2007, 07:57 AM
No właśnie... a co zrobić kiedy zaczyna zależeć za bardzo ? Czy macie jakiś sposób aby dać sobie na luz ?

Vorgrath
10-14-2007, 08:05 AM
Jak to było napisane w Grze: Przeleć 12 innych panienek i zobacz czy po tym dalej CI tak zależy na pannie. :PP, nie wiem czy dobrze mówię :PP

Jorg
10-14-2007, 08:10 AM
Taa... sposób na lajtowe życie :D, no tak zawsze to jakaś rada, ale raczej chodzi mi o coś innego... ? ;)

tier
10-14-2007, 08:34 AM
Taa... sposób na lajtowe życie :D, no tak zawsze to jakaś rada, ale raczej chodzi mi o coś innego... ? ;)

Vorg nie zartował.....
Serio....

Vorgrath
10-14-2007, 08:35 AM
Musisz postarać się wyłączyć emocje, rozegrać to jak dobrą partię szachów, wiem, że to jest cholernie ciężko bo jak do gry wchodzi nowy zawodnik o nazwie uczucie, to racjonalne myślenie zostaje w tyle, sam coś o tym wiem ;PP

Jorg
10-14-2007, 08:43 AM
Vorg nie zartował.....
Serio....
To, że na serio to wiem ;), tylko chodziło mi o coś innego raczej co mi już Vorg opisał ;) .
No nic, wygląda na to, że trzeba będzie i brak emocji wyćwiczyć... Dzięki za odpowiedź.