PDA

View Full Version : Wtf?



rep
01-06-2007, 11:26 AM
Doszedlem do wniosku, ze im wiecej czytam, slucham, tym wiecej pytan zamiast odpowiedzi (choc to chyba normalne). Na co chcialbym zwrocic uwage to rzecz, ktora pojawia sie ostatnio coraz czesciej. Odwrotnie do zamierzonego efektu, wykladniczo zwieksza sie ilosc pytan w stylu "jak powinienem to rozegrac?".

Zaczynam odczuwac pewien psychiczny dyskomfort. Patrze na to z dwoch stron. Z jednej przeszkadza mi to, poniewaz czasem nie powiem lub nie zrobie czegos co bym chcial (majac caly czas w glowie obraz jak nie powinienem sie zachowywac), z drugiej jestem zadowolony gdyz wiem, ze tak jest lepiej..... no wlasnie. Ale czy tak jest lepiej, a raczej czy ja na pewno robie to jak trzeba? Teraz zaczalem czuc to samo co inni, ktorzy pisali, ze nie maja zadnego kumpla, ktory bylby w temacie, z ktorym mozna by konsultowac, konfrontowac, opiniowac, budowac... sarge'owac ;) Niedlugo zacznie sprowadzac sie to do tego samego jak wczesniej, czyli zadawanie pytania "czy tak bedzie ok?" ;) WTF? Chodzi przeciez o cos zupelnie innego.

Wydaje mi sie, ze przydaloby sie po prostu kilka dni treningu z dobrym PUA jak np. BadBoy, tylko na razie nie na moja kieszen, cala impreza wyszlaby pewnie kolo 100 baniek. Wtedy mozna by latwo odczuc i zwizualizowac, zapewne czesc potem chetnie modelowac. Wyciagnac wnioski, ulozyc sobie to wszystko w spojna calosc i nie poruszac sie po omacku.

Jesli ktorys z kolegow z szerszym pogladem, a co wazniejsze empirycznym bazagem ma Skype niech odezwie sie na prv. Podobno spoko sprawa. W wolnej chwili zamienimy kilka slow. Trzeba bedzie kupic dobre "nauszniki" zeby sie dobrze slyszec. W koncu czytanie, a slyszenie to dwa swiaty. Jesli chodzi o osoby zainteresowane i obawiajace sie tworzenia zamknietych grup, przekazywania tajnych trikow poza ich plecami, ukrywania czegokolwiek lub nawet prob sabotazu ;), to jesli tylko sie da, moge taka, a nie inna rozmowe nagrac i udostepnic (za zgoda drugiej strony). Zero problemu.

Yar pisal wczesniej o braku FR, niestety w ten weekend z przyczyn niezaleznych nie moge po prostu nigdzie sie ruszyc, choc byla wczoraj ku temu swietna okazja i takze dzisiaj byl plan, ale niestety... nie, to nie jest zaden nisko-poziomowy excuse :) Moge opisac, to co zdarzylo sie ostatnio, ale nie bedzie to szczegolowy field report bo bylem porzadnie wciety, moga byc ogolniki. Co do szczegolow to moge opisac to co sie dzieje z jedna z dziewczyn, od tamtego czasu, od kiedy wpisala moj numer, ale uwaga nie bylo miedzy nami drugiego spotkania, ona jest z innego miasta i w ogole cala ta sytuacja jest dla mnie troche popieprzona :) Jezeli jestescie zainteresowani dajcie znac.

Yar
01-07-2007, 04:49 AM
Stary, oczywiście że jesteśmy zainteresowani.

Pytanie

"jak powinienem to rozegrac?"
jest właściwe chyba nam wszystkim czasami. Jednak w miarę rozwoju, wydaje mi się, zadajemy je coraz rzadziej. Po prostu praktykujesz podejścia, gadki, trzymając w głowie obraz jak to mniej więcej powinno wyglądać, a potem wszystko się automatyzuje. Przestajesz się stopniowo rozdrabniać na setki regułek, wyodrębniasz sobie jakąś jedną główną, albo parę głównych.. sam nie wiem jak to określić, ale to co nasuwa mi się przede wszystkim po przeczytaniu Twego listu to hasło
patrz na to pozytywnie, miej jasny cel, i działaj

A pytanie
czy tak bedzie ok
świadczy że nie jest wcale źle! :D Masz głowę pełną pomysłów i tekstów, tylko zastanawiasz się który będzie ok, a który nie! Wielu by tak chciało, bo nie wiedzą wogóle co powiedzieć. Więc wyłaź w pole najczęściej, jak możesz. Uwierz mi, to najlepsza droga. Samo się okaże, co jest dobre, a co mniej :D

A co do obcowania z dobrym PUA, to zajebista sprawa. Polecam każdemu.
Też dobry wingman to skarb. Ale do tego wszystkiego dochodzi się stopniowo, np ja wiele lat sam wyłaziłem i wogóle nie kumałem o co w tym chodzi...

/Yar

Optic
01-09-2007, 05:05 AM
Po pierwsze: to swietny post, Rep.
Czuje, ze masz w sobie potencjal, ktory nieczesto sie spotyka. ;)


Doszedlem do wniosku, ze im wiecej czytam, slucham, tym wiecej pytan zamiast odpowiedzi (choc to chyba normalne).
Hah, nawet nie wiesz jak bardzo "normalne". Swiadomosc niewiedzy jest w koncu najlepsza droga do jej przyswojenia.



Odwrotnie do zamierzonego efektu, wykladniczo zwieksza sie ilosc pytan w stylu "jak powinienem to rozegrac?".
Sprobuj, sprobuj, sprobuj... Bez tego sie nie dowiesz. Teoria to silna podstawa, ale nie zrobi z Ciebie uwodziciela. :)


Zaczynam odczuwac pewien psychiczny dyskomfort. Patrze na to z dwoch stron. Z jednej przeszkadza mi to, poniewaz czasem nie powiem lub nie zrobie czegos co bym chcial (majac caly czas w glowie obraz jak nie powinienem sie zachowywac), z drugiej jestem zadowolony gdyz wiem, ze tak jest lepiej.....
Ze co jest lepiej?? Ze sie nie odezwales?? W zadnym razie - jesli zagrasz zle i zostaniesz zflame'owany, bedzie to doswiadczenie dla Ciebie rownie cenne, niz jakby wszystko poszlo ok. Oczywiscie, jesli masz odrobine samokrytyki i dociekliwosci. ;)


Wydaje mi sie, ze przydaloby sie po prostu kilka dni treningu z dobrym PUA jak np. BadBoy, tylko na razie nie na moja kieszen, cala impreza wyszlaby pewnie kolo 100 baniek.
Nawet nie wiesz, jak sie mylisz! :) BB prowadzi warsztaty w Polsce (najblizszy bedzie jakos na poczatku lutego) w cenie od 2 do 4.5 tys. zaleznie od stopnia zaawansowania adepta i programu (standard, zloty, platynowy). Ale o tym sza, bo to w koncu konkurencja... ;)
Poszperaj na stronie Grzesiaka.


Wtedy mozna by latwo odczuc i zwizualizowac, zapewne czesc potem chetnie modelowac. Wyciagnac wnioski, ulozyc sobie to wszystko w spojna calosc i nie poruszac sie po omacku.
W ogole bootcampy sa najwiekszym dopalaczem umiejetnosci. Zauwaz, ze na kazdy z nich dostajesz gwarancje satysfakcji albo zwrot pieniedzy. I jakos nie zdarzylo sie, by ktokolwiek kiedykolwiek reklamowal rezultaty. :)


Yar pisal wczesniej o braku FR, niestety w ten weekend z przyczyn niezaleznych nie moge po prostu nigdzie sie ruszyc, choc byla wczoraj ku temu swietna okazja i takze dzisiaj byl plan, ale niestety...
Jesli mialbym jeszcze dorzucic slowo w kwestii raportow, to nie kazdy z nich musi byc LR-em (Lay), sa przeciez ORy (Outing), FRy (Field), a nawet przeciez Fatal! ;) I kazdy z nich jest tak samo przydatny.



Jezeli jestescie zainteresowani dajcie znac.
Zawsze, kazdym jednym. ;)



Pytanie jest właściwe chyba nam wszystkim czasami. Jednak w miarę rozwoju, wydaje mi się, zadajemy je coraz rzadziej. Po prostu praktykujesz podejścia, gadki, trzymając w głowie obraz jak to mniej więcej powinno wyglądać, a potem wszystko się automatyzuje.

Pierwsza rzecza, ktora dowiedzialem sie o behawioryzmie w NLP to byla struktura uczenia sie:
1. Nieswiadoma niekompetencja
2. Swiadoma niekompetencja
3. Swiadoma kompetencja
4. Nieswiadoma kompetencja

Jesli jestesmy wiemy, ze robimy cos nie tak i interesuje nas, jak to poprawic, to jestesmy juz na 2 kroku. Teraz bedzie juz tylko z gorki. :)

Wasz,

rep
01-10-2007, 07:14 AM
Po pierwsze: to swietny post, Rep.
Czuje, ze masz w sobie potencjal, ktory nieczesto sie spotyka. ;)


Dzieki, a najlepsze w tym wszystkim jest to, ze ja naprawde tez tak uwazam :) Musze tylko wszystko odpowiednio poprowadzic i ciezko pracowac. Ciezko pracowac i jeszcze raz ciezko pracowac.



Hah, nawet nie wiesz jak bardzo "normalne". Swiadomosc niewiedzy jest w koncu najlepsza droga do jej przyswojenia.


Dokladnie, najwazniejsze to miec swiadomosc, ze ma sie czegos swiadomosc... i dzialac.




Ze co jest lepiej?? Ze sie nie odezwales?? W zadnym razie - jesli zagrasz zle i zostaniesz zflame'owany, bedzie to doswiadczenie dla Ciebie rownie cenne, niz jakby wszystko poszlo ok. Oczywiscie, jesli masz odrobine samokrytyki i dociekliwosci. ;)


Lepiej, ze dzialam i ucze sie. Chodzi o to, ze ja mam wrazenie iz dzialam troche wbrew sobie, ale doszedlem do wniosku ze to wszystko jest spowodowane tylko i wylacznie takimi a nie innymi filtrami i doswiadczeniami, ktore mnie uksztaltowaly, wiec jest to tylko zludzenie, ktore one tworza bedac jeszcze mocno we mnie zakorzenione.



Nawet nie wiesz, jak sie mylisz! :) BB prowadzi warsztaty w Polsce (najblizszy bedzie jakos na poczatku lutego) w cenie od 2 do 4.5 tys. zaleznie od stopnia zaawansowania adepta i programu (standard, zloty, platynowy). Ale o tym sza, bo to w koncu konkurencja... ;)
Poszperaj na stronie Grzesiaka.


Widzialem juz to, jakbym chcial zrobic wszystko to bedzie z jakies 100 baniek. Zreszta nie wiem czy musialby to byc sam BadBoy, moze po prostu osoba, ktora ma duze doswiadczenie i moze udzielic kilku uniwersalnych wskazowek jednoczesnie prezentujac je *soba*. I nie chodzi tu raczej o kopiowanie, pogladanie konkretnych zachowan etc. raczej o poczucie, ze to wszystko mozna tak latwo robic, kiedy juz jestes taki jakim chcialbys byc. Empiryczny dowod, to dziala najlepiej... i ja zamierzam zostac tym dowodem.




Pierwsza rzecza, ktora dowiedzialem sie o behawioryzmie w NLP to byla struktura uczenia sie:

1. Nieswiadoma niekompetencja
2. Swiadoma niekompetencja
3. Swiadoma kompetencja
4. Nieswiadoma kompetencja

Jesli jestesmy wiemy, ze robimy cos nie tak i interesuje nas, jak to poprawic, to jestesmy juz na 2 kroku. Teraz bedzie juz tylko z gorki. :)


Dzieki za te punkty, usystematyzowales moje poglady ;) Pozniej stworze ten luzny raport, na razie musze uciekac.

rep
01-10-2007, 09:37 AM
Stary, oczywiście że jesteśmy zainteresowani.

A co do obcowania z dobrym PUA, to zajebista sprawa. Polecam każdemu.
Też dobry wingman to skarb. Ale do tego wszystkiego dochodzi się stopniowo, np ja wiele lat sam wyłaziłem i wogóle nie kumałem o co w tym chodzi...

/Yar

Dzieki Yar. Chcialbym abys rozwinal ten watek, o wychodzeniu i nie kumaniu. I odnosnie drugiej czesci mojego postu, czy mozesz opisac swoj bootcamp? Gdzie to bylo, jaka cena, i co najwazniejsze co z niego wyniosles? Bedze naprawde wdzieczny za szczera opinie.


Chcialem odniesc sie do kwestii warsztatow BB. Nie chce wysnuwac pochopnych wnioskow, w ogole wczesniej nie chcialem pisac na ten temat, ale po tym co przed chwila przeczytalem mysle, ze warto wspomniec.

Aby naswietlic sprawe troche z mojego punktu widzenia, musze powiedziec, ze tak naprawde zastanawialem sie co taki warszta mialby przyniesc. Czy to, ze majac taka osobe obok siebie bede czul sie pewniej? W koncu calej teorii moge wysluchac na jego plytach. Caly warsztat w grupie, przed wyjsciem w pole sprowadza sie wlasnie do tego. Przeklepania teorii. Bezcelowe jest placic gruba kase za co takiego. Co taki warsztat tak naprawde mi daje jesli instruktor nie przylozy sie do niego w stu procentach? Pojde z nim w pole, a on mi powie, otworz ten i ten set. To moge sobie sam powiedziec. Moze wskazac bledy w mowie ciala etc. ale tez zeby placic tak gruba kase za tego typu sprawy? Do tego wystarczy inteligenty wing i troche obycia, aby naturalnie juz zauwazac takie sprawy. A moze BB nauczy mnie w dwa wyjscia directa? Bez odpowiedniej ramy i *wyrobionego* z czasem spojnego wewnetrznego ja, takie cos nie ma prawa sie udac. Zastanawialem sie co tak naprawde moze niesc unikalnego taki warsztat....

Do czego zmierzam, przeczytalem wlasnie opinie o warsztacie BB w Londynie, ktory odbyl sie niedawno i niestety nie jest to zbyt pochlebna opinia, zeby nie powiedziec negatywna. Pisal to koles z Londynu, dla ktorego najpewniej taka suma ma mniejsze znaczenie, a on wyraznie zaznaczyl, ze nie jest to warte takich pieniedzy. Opisal w ogole caly przebieg i podejscie BB. Nie chce tutaj zbytnio drazyc tematu gdyz nie wiem, nie znam, nie moge potwierdzic, opieram sie jedynie na tym co przeczytalem. Ok, CD BadBoya sa swietne, przyznaje, ze bardzo mi sie podobaja, ale nie sadze abym byl sklonny wydac taka kase na jego warsztat.

P. S. Tak w ogole, to przeczytalem tez niedawno (na polskim forum), ze BB uznano za pozera i klamce, niestety nie wiem w jakim kontekscie. To tak dla ciekawostki.

jackm
01-10-2007, 10:10 AM
Co do szkolen (nie tylko BB, ale i inne) zaczynaja sie w pewnym sensie stawac masowe, co obniza ich jakosc. W polsce to akuart poki co nie jest tak popularne. Ale tez np u nas istnieje wiele grup, ktore mowia ze naucza a wrzuca tobie do glowy kilka postow z forum i powiedza zebys podszedl do tam paru panienek i na tym skoncza.
Ale jesli wezmiemy dla przykladu szkolenia jakie odbywaly sie na poczatku za granica czy tez takie ktore odbywaja sie teraz i w polsce (NIE WSZYSTKIE). To wiem, ze np podczas wyjscia do klubu, osobie ktora sie uczyla, towarzyszylo 2-3 wingow, ktorzy znaja sie bardzo dobrze na rzeczy. Co pozwalalo przelac na "studenta" podczas cwiczen wiele rzeczy, gdy np bylo widac ze nie szlo mu najlepiej w secie podbijal 1 czy 2 wingow i tak przekierowali ta rozmowe, ze praktykant stawal sie glownym zainteresowaniem tam, a gdy wszystko zmierzalo do okreslonego celu, to np dostawal 2-3 minuty na wyciagniecie nr, i pozniej mial dzialac dalej.
Teraz chociazby wiele osob po szkoleniu mysli, ze moze zostac "wykladowca" co nie zawsze sie udaje. Poziom szkolenia jest znacznie obnizony, w pewnym sensie przez jego "popularnosc", czasem przypada jeden instruktor na 2-3 praktykantow, co nie da nic dobrego.
Tez istnieje cos takiego jak szkolenia indywidualne, ze mozesz sobie wynajac instruktora jakiego chcesz, z tym ze cos takiego wiecej ciebie kosztuje.
Wtedy tez masz ten plus ze instruktor skupia sie tylko na tobie. Ale tez wiesz, zalezy w duzym stopniu od instruktora co ciebie nauczy. Bo mozesz trafic na takich, ktory odwali z toba teorie, pojdzie do klubu powie idz tu tu i tam, potem powie co zle zrobiles, wrzuci pare pomyslow i w pewnym sensie na tym konczy swoja role.
Ale tez mozesz trafic na takiego, ktory bedzie sie staral sugerowac tobie wiele rzeczy nie mowiac ich wprost przez co zaczniesz wiecej o nich myslec. I nie tylko zajmie sie czescia zwykla, ale bedzie w pewien sposob probowal zrobic z Ciebie prawdziwego PUA. Pracujac nad wszystkim, lacznie z ubiorem, sposobem mowienia, poruszania itd, a kiedy zajdzie potrzeba w klubie dzialania tak na twoja korzysc ze zyskasz na serio solidna porcje wiedzy.

pozdr,