Siema, tez mam pewna opowiastke...
Planuje powtórzyć akcje ktora calkowicie spapralem tydzien temu, przydalaby sie jakas rada od wymiataczy
Sprawa wyglada tak:
Tydzien temu wybralismy sie z kumplem z rana w strone miasta zalatwic kilka spraw. Po drodze jest liceum i sporo fajnych lasek mozna po drodze spotkac, ale do rzeczy. Mijalem pewna dziewczyna, wpierw nie zauwazylem jej nawet, zwrocila moja uwage...poniewaz widac bylo ze juz od jakiegos czasu wpatrywala sie w moje oczy. Oczywiscie odwzajemnilem spojrzenie. Juz nie pamietam czy sie usmiechnela czy nie, ale miny zlosliwej na pewno nie miala

To jest wlasnie ta zmarnowana szansa, bo poszedlem dalej, kolega niezabardzo wyjsciowy, moglyby jakies jaja wyjsc jakby za mna poszedl i cos glupiego walnal.
Planuje sie z nia umowic, tylko teraz to trzeba naprawde dobrze rozplanowac, wiadomo jak to z licealistkami, jak bedzie szla w grupie to sie moze speszyc kiedy ja zaczepie i nic z tego nie wyjdzie. Wyglada na normalna spokojna dziewczyne, ma 18 lat z tego co sie dowiedzialem.
Jak byscie sie do tego zabrali ? Jak uda mi sie ja spotkac to planuje odrazu zgarnac ja na bok i umowic sie na kawke, lub wziac nr kom. -dobry pomysl ?
Jaki tekst byscie uzyli w tej sytuacji ?
W tygodniu zdam relacje jak poszlo.
PS sorry ze nie uzywam skrotow, nie jestem jeszcze do konca w nich obeznany
