wiesci z japonii
dawales sie dymac, dajesz sie dymac, bedziesz dawal sie dymac! zmieniaja sie tylko ci, co cie dymaja: kiedys robil to mis uszatek na dobranoc, potem wymyslili dating guru i oni zajeli miejsce misia, wczoraj w poludnie na oczach twoich wspolbraci kozakow perfidnie wydymal cie nie kto inny jak towarzysz rubikon, przy wydatnym wspoludziale kodziro suzukiego, a i w przyszlosci nie zabraknie chetnych, zeby podymac takiego sztormaka (jednym z nich bedzie popularny komik estradowy storm_fasola_pl). juz teraz obmyslaja sposoby na dymanie takich kozakow. na sam koniec bedzie cie dymal syn-bekart ojca dyrektora, ktory przejmie po nim schede na stanowisku glownodowodzacego armia moherowych beretow, ktorym poslusznie sie staniesz. i guess what, juz nim jestes, tylko myslisz, ze wcale nie: bo zamiast beretu zakladasz plastikowe okulary przeciwsloneczne i zegarek z bransoleta, kiedy wychodzisz poplazowac w terenie.
a teraz wracaj migiem do swoich niezliczonych pieknych kobiet, bo w momencie jak trawisz swoj drogocenny czas na lekture tych niefajnych rubikonowych prowokacji, w tym czasie rubikon kolejny juz raz dyma na dwa baty twoja olsniewajaco piekna kobiete - z kodziro suzukim, ma sie rozumiec.
a jak wrocisz, to nie zapomnij zapodac jakiegos genialnego FRa z blyskotliwym wnioskiem, z czego slyniesz. grupka analfabetow z zachwytem bedzie cmokac i wynagrodzi ci twoj trud w postaci dwu-, maksymalnie trzywyrazowych komentarzy. na koniec dorzuca "pozdrawiam", zeby wszystko wygladalo jeszcze fajniej. od razu zrobi ci sie cieplej na sercu, ktore tak wesolo samoudoskonalasz every day.
wszystko, na co cie teraz stac w tej przerastajacej cie sytuacji, prezentuje sie tak:
- zignorowac post rubikona
- napisac gleboka refleksje nastepujacej tresci: "naprawde nie rozumiem takich ludzi"
- zmienic forum na inne
i guess what, cokolwiek wybierzesz, rubikon dopadnie cie jeszcze dzisiaj i wydyma na surowo.
enjoy!
twoj serdeczny przyjaciel suzuki
__________________
jestem sobie maly mis, lubie kozakow nie od dzis!
|