sluchajcie, mam dla was niespodzianke

otoz od dzisiaj wprowadzam nowa filozofie, ktorej dopracowalem sie podczas paru lat ciezkiej i zmudnej pracy nad samorozwojem, a oto ona, pierwszy raz w PRL:
PIEKNE KOBIETY SA DOBRE NA WSZYSTKO!
i jakie sa wasze wnioski?
wypowiedzcie sie, a ja tymczasem biegne szybciutko spedzac rozkoszne chwile z pieknymi kobietami. i nie czekajcie na mnie, bo przy okazji jestem zajety moim nieustannym samodoskonaleniem.