ojojoj, dlugo tu nie zagladalem i widze, ze jakies zamieszanie sie zrobilo i nasze forum schodzi na psy

dlatego wrocilem i mam nadzieje, ze wspolnymi silami zrobimy tu porzadek
na poczatek chce was zapoznac z projektem, ktoremu postanowilem poswiecic cale swoje sily witalne: bo wierze, ze wreszcie odnalazlem brakujacy element ukladanki

posluchajcie:
czy slyszeliscie juz, ze wbrew pozorom japonczycy tez maja swoje podworko, analogiczne do amerykanskiego ? wczesniej nigdy o tym nie slyszalem, a wy? i wiecie co, podobno hitem na tamtejszym podworku jest pewna specjalna metoda. ale nie zawsze tak bylo...
otoz cofajac sie w czasie 5 lat wstecz, kiedy seduction w usa jeszcze raczkowalo, sprytni i pracowici japonczycy byli pierwsi, ktorzy zapozyczyli z amerykanskiego podworka otwieracze i rutyny. i wiecie co, strangely enough w japonii nic z tego zupelnie nie dzialalo. ale posluchajcie dalej, bo to niesamowita i fajna historia.
zdarzylo sie to w japonii, na jednym z uniwersytetow politechnicznych w hiroszimie, gdzie studiowal wtedy 17-letni, niepozorny kodziro suzuki. ten mlody skosnooki afc (podobny do milionow afc w polsce), byl jednak uparty i rzucil studia, zeby poswiecic sie seduction, bo przedtem mial niefajne zycie i chcial je zmienic na zajebiste. chociaz wszyscy w japonii byli przekonani, ze nic sie nie zmieni w tej dziedzinie, bo w japonii istnieje inna kultura niz w usa. w tej drastycznej sytuacji japonia poczula sie zagrozona: jej obywatele byli skazani na niefajne zycie bez nowych amerykanskich metod, ktore dzialaly i w ameryce, i w europie, i na safarii w afryce, a takze interestingly enough na ksiezycu, tylko uparte JB (acronym for: Japan Babe) byly odporne na te metody. co wiecej, w swoim arsenale japonczycy posiadali jedynie mangi i anime, ktore na JB (acronym for: Japan Babe) nigdy nie dzialaly i wg przewidywan naukowcow japonska populacja miala wyginac w ciagu kolejnych 20 lat. juz rok pozniej, kiedy seduction community w usa bila rekordy popularnosci i oprocz muzulmanskiej ropy byla glownym czynnikiem napedzajacym amerykanska gospodarke, w japonii odnotowano dramatyczna stagnacje ekonomiczna. i guess what, kolo fortuny nagle sie odmienilo...
pewnego dnia, kiedy to kodziro oblal kolejny egzamin na polibudzie i byl zalamany, na pocieszenie zapuscil sobie audiobooka amerykanskiego gura (tutaj link do artykulu o nim w wikipedii, sami ocencie:
http://en.wikipedia.org/Storm_PL), i guess what, kodziro wpadl na genialny pomysl: postanowil udoskonalic amerykanskie metody o japonska technologie 3D. i co sie okazalo sie? otoz nowe otwieracze i openery 3D wykazaly nadzwyczajna skutecznosc w japonskim wypasnym polu. i guess what, kodziro suzuki stworzyl w ten sposob nowa, lepsza, nieznana dotad galaz seduction: metode 3D. owa metoda 3D charakteryzuje sie 100% skutecznoscia w wyciaganiu telefonow od JB (acronym for: Japan Babe), teraz jest multi-milionerem, jak anthony robbins, stal sie w azji mega-gwiazda (bezapelacyjnie). kodziro swoimi umiejetnosciami szybko przescignal starych i amerykanskich guru w rodzaju baracka obamy i hilary clinton, dlatego jest teraz zapraszany na seminaria i konferencje all over the world (ma bardzo napiety grafik i plotka glosi, ze w polsce ma sie pojawic ale dopiero na P.E.N.I.S.I.E. 2012). i co jest w tym wszystkim najzabawniejsze, wg sondazy wsrod mlodych japonczykow (przedzial wiekowy: 17-30 lat) kodziro suzuki, nazywany pieszczotliwie "mo-her 3D", jest w kraju kwitnacej czeresni bardziej popularny niz obecnie krolujacy tam cesarz. wow!
a skad sie dowiedzialem o niezwyklej historii kodziro suzuki? poniewaz mam przyjaciol w ambasadzie japonii. wczoraj po wspolnym wypasie upilismy sie i jeden z nich wszystko mi wychlapal, a ja wam tutaj na forum teraz poufnie przekazuje

mam nadzieje, ze nie bedziecie za bardzo rozpowiadac tego newsa, bo PB (acronym for: Polish Babe) jak sie dowiedza, to rozwina w sobie udoskonalone 3D detectory, bedzie niefajnie.
nie wierzycie w historie kodziro suzuki? ja tez na poczatku nie chcialem uwierzyc, wydawala mi sie nieprawdopodobna. musicie jendak przekonac sie na wlasne oczy, wtedy zobaczycie jak jest naprawde
ale jest jeden problem. mianowicie zaawansowana metoda 3D jest nieprzetlumaczalna na jezyk amerykanski ze wzgledu na zbyt skomplikowany poziom gramatyki jezyka japonskiego. w tej sytuacji moje wnioski sa takie: trzeba sie uczyc japonskiego, panowie! niniejszym proponuje i oglaszam, ze otwieram liste chetnych na przyspieszony kurs jezyka japonskiego. ponoc jest to cholernie trudny jezyk, ale do 2016 powinnismy zdazyc - trzeba tylko wiedziec, jak sie nauczyc. a moi ziomale z ambasady - ktorzy poprowadza dla nas kurs w promocyjnej cenie, po znajomosci

- wiedza, jak sie uczyc, zeby sie oduczyc. i guess what, oni was naucza! smialo, wpisujcie sie na liste (ktora zamieszczam w nastepnym poscie).
ciekawy jestem, jakie sa wasze przekonania na ten temat? ocencie sami i napiszcie. tylko spokojnie, nie wszyscy na raz, po kolei. moje wnioski sa takie: ziarnko prawdy musi w tym byc. metoda 3D - jak dla mnie brzmi fajnie, lepiej niz sama "metoda". bilans zawsze na +.
reasumujac, zapraszam do wpisywania sie na liste (ilosc miejsc ograniczona, kto pierwszy ten lepszy!). ostrzegam, ze informacja o metodzie kodziro 3D nie moze wyjsc poza scisle ramy naszego zajebistego forum. wolno wam o niej powiedziec jedynie mamie, babci, sasiadce i kasjerce w TESCO - one HB nigdy juz nie beda. a gdyby nawet znowu staly sie PB (acronym for: Polish Babe), to my i tak wolimy nasze nowe i lepsze JB w technologii 3D.