co jakis czas pojawia sie tutaj post tego typu, gdzie autor "ma problem":
jak zatrzymac przy sobie dziewczyne, z ktora bylem X czasu? albo jak zdobyc moja kolezanke dode e.? bo jestem na 1000% pewny, ze
doda i tylko doda jest ta jedyna, z ktora pragne sie zestarzec. i w ogole doda jest wymarzona i prawdziwa, wszystkie inne dody czy nawet mandaryna to podrobki, a ja niedawno zrozumialem, ze
misja mojego zycia jest uszczesliwienie dody e., dlatego nie chce innej. i mam juz taki chytry plan, ze nawet jesli doda e. nie chce mnie, to ja
bede tak bardzo chcial ja, ze ona w koncu gapnie sie, ze sila mojej milosci rozwieje jej watpliwosci. tylko co robic, panowie? kwiaty? a moze bombonierka?
dwie rzeczy sa typowe dla tego typu postow: jedna to
desperacja, druga -
nieznajomosc dynamiki rzadzacej mesko-damsko interakcja.
wiesz, co by podzialalo na twoja dziewczyne? gdybys posluchal jej madrej rady i
wzial sie ostro za inne laski. powaznie. gdyby zobaczyla, ze nastepnego dnia po tym, jak zaproponowala wam przerwe, dobrze sie bawisz z jakas ladna cizia, albo nawet dwiema - wtedy moglaby do ciebie bardzo szybko zatesknic. a co wazniejsze, to by podzialalo na ciebie.
i to
jedyne sensowne rozwiazanie twojego "problemu". jesli
zalezy ci na niej (a tak naprawde
na sobie...), powienes dac sobie z nia spokoj. zapomniec o kwiatach, prosbach, obietnicach, dziesiatkach smsow... chyba ze chcesz sie pograzyc.
pewnie nie takiej odpowiedzi sie spodziewales. ale innej uczciwej odpowiedzi nie ma. pomysl, to dziala na takiej samej zasadzie: jak zlamiesz reke, to nie idziesz do fryzjera, tylko do szpitala - lekarz bedzie wiedzial, jak ci pomoc. oczywiscie, sa rozne kliniki, zdarzaja sie tez lekarze partacze. jednak wszyscy specjalisci powinni byc jednomyslni. tu nie ma czasu na zastanawianie sie, potrzebujesz
natychmiastowej i fachowej pomocy i jesli bedziesz wiedzial, gdzie jej szukac, to ja znajdziesz.
moja diagnoza ponizej:
do rzeczy. widzisz, tu nie chodzi o to, zeby zatrzymac dana laske przy sobie za pomoca jakiegos magicznego zaklecia, rutyny, masazu czy techniki seksualnej. jesli ona bedzie miala inne plany, to nie przekona jej do ciebie nawet najwieksza bombonierka. wiec o co chodzi? sprawa jest fundamentalna. tu chodzi o ciebie i o to,
co siedzi w twojej glowie. pora
dorosnac i zrozumiec podstawowa tajemnice natury: ze
zycie opiera sie na cyklu, ze kazda smierc jest rowniez poczatkiem. a jesli jestes przygotowany, przynajmniej mentalnie, ze koniec - w tym i koniec zwiazku -
moze nastapic w kazdej chwili, z dnia na dzien, wtedy wiesz, ze nie masz nic do stracenia. the show must go on.
rozumiem twoj bol, ze to "wymarzona osoba". normalnie doda elektroda. powiem ci, ze mialem juz takich dod kilka. kazda wymarzona, i kazda inna na swoj sposob. i kazda ostatecznie jest tylko dziewczyna. i choc obecnie jedna traktuje wyjatkowo, to ciagle poznaje nowe dody i mam z tego frajde.
powodzenia
