Sytuacja szkolna.......
Ona idzie odwrócona tyłem.....
Zachodzę ją od tyłu...
Kłade rekę na ramię i odwracam do siebie i mówie:
-Hej, słuchaj, mała sprawa

chodz tam <izolowałem od koleżanek>
Opieram sie o ściane, otwarty BL, eye contact, usmiech, pauza...
-
-Słyszałem od pewnych osób......że.....z ciebie to fajna dziewczyna....
-Tak?

A od kogo?
-.........i że warto cie poznać, jak masz na imie?
-Ewelina
-Łukasz
-Wogóle weź.....dowiedziałam się dziś, że dwoch moich kumpli zginęło w wypadku....
-Oł...to straszne...
-No i wogole, bla bla bla bla bla....
-yhy
-blablablablablablablabla
-yhy
-blablablablabla
-rozumiem rozumiem, ale widze po tobie, że dasz sobie rade
-no napewno
-wogole wygladasz mi na taka dziewczyne, która lubi sie bawić
-no i to bardzo, hehehe
-a widzisz! Tylko, ze wiesz...ja podszedłem do ciebie, bo chce się z toba umuwic, na jakis spacerek, zeby cie blizej poznac....a w takiej sytuacji...
-a nie no spoko, mi tam nie przeszkadza
-ok, wpisz mi tutaj swoj nr... <i daje jej kome>
Jak Wy byście zareagowali gdyby laska zaczęła Wam opowiadać o takich sytuacjach jak ta? Nie sądze, że jakoś dobrze na to zareagowałem...
Enjoy!