Idąc przez hipermarket z Sexyboyem, rozglądałem się za potencjalnym targetem, gdy nagle ten do mnie mówi:
-Ty zobacz jaka fajna laska, widzę, że jest bardzo otwarta...
-Ok, ide
Laska była ciemnowłosa hostessą, z lekką domieszką makijażu, stojącą przy dziale z przyprawami, podchodze i zaczynam:
-Hej sluchaj mam małe pytanie, jestem tutaj z kumplem i razem zastanawiamy sie co moglibysmy zrobić sobie dziś na obiad, jak narazie nie mamy żadnego pomysłu, a zycie na paczkach i sztucznym jedzieniu juz nas nie bawi
-Ja tutaj mam przyprawy <gestykuluje pokazując> więc możecie sobie czyms przyprawić...
-No tak...tylko ja mówie o daniu...
Chwila rozmowy, miałem wrażenie, że kompletnie nie rozumie tego o co ja zapytałem, zakończyłem rozmowę i wracam do Sexyboya,
-No i jak?
-Mam wrażenie, że laska nie skumała...
-A weź idź i powiedz jej po co tak naprawde do niej poszedłeś...to może byc dobre...
-Dobra, co mi tam
Podchodze, staję troche z boku i mówię:
-Słuchaj.....chyba jestem Ci coś winien...
-CO niby?
-Tak naprawdę to nie podchodziłem żeby pytac o jakąś głupia potrawę...
-Wiem, dużo osób tak robi...
-Co? <niedowierzałem :P>
-Mówię, że dużo osób tak robi...
-Napewno widziałaś mnie jak tam szedłem ze swoim kumplem, i wtedy CIe zobaczyłem i on mówie do mnie "Ty zobacz jaka fajna dziewczyna"...
-No

-No i postanowiłem podejść ale nie wiedziałem co powiedzieć i cos wymyśliłem...
-

-Chce poznac CIe bliżej...masz ładne oczy
-Dziekuję

.............ale jestem w pracy......
-No widzę, dlatego nie chce CI dalej przeszkadzać, chce sie z Toba spotkac żeby można było spokojnie sobie pogadac...
-No tak ale ja pracuje do 20...
-Nie nie, dzis to nie mam czasu, skontaktuje się z Toba podaj mi swój nr...
-Ok, ale ja pracuje prawie codziennie...
-Albo nie, ja Ci podam swój a Ty puścisz mi sygnał

-Ok, dyktuj...
-### ### ###
-A jak masz na imie tak wogole :P ?
-A no tak... Łukasz

-Kasia
-ooo super, doszedł, no to pa
Wniosek?: Trzeba prowadzić...
Pozdro,
Storm.