Jak widzicie, staram się aby teoria szła w parze z praktyką. Całą sobotę, przesiedziałem na tym forum studiując kolejne wątki. Zależy mi aby ktoś bardziej doświadczony wypowiedział się przeczytaniu tego, z góry dzięki! No ale do rzeczy
Poszedłem do klubu gdzie byli moi znajomi, nie miałem siły na PU bo byłem wykończony po treningu, więc postanowiłem poobserwować ludzi. Patrząc na kolesi zauważyłem jak jeszcze niedawno postępowałem tak jak wielu z nich, przy czym nieźle sie uśmiałem. Spoglądając na kolejne laski w głowie samo układało mi sie jak do nich podejść, co powiedzieć itd. Patrząc na tych wszystkich pijanych ludzi i po wypiciu 2 piwek banan sam pojawił sie na twarzy

Postanowiłem przetestować wszystko to czego się nauczyłem, już zmierzam do meritum:
HB9 samotnie siedzi na sofach, 1 .... 2 ... 3 podbijam:
JA:hej można tu usiąść? (wiem, mało wyrafinowany otwieracz)
HB9: jasne (odsuwając się, tym samym robiąc mi miejsce)
JA: ale dosiadłem sie tu aby z Tobą porozmawiać, nie masz nic przeciwko?
HB9: nieee i uśmiech
JA: czemu tak sama siedzisz?
HB9: czekam na znajomych, a Ty sam jesteś?
JA: nie, ze znajomymi do których muszę niedługo wrócić
JA: jak Ci na imię? (nie mogę, wytępić w sobie tego ze zawsze pytam o imię zamiast pozwolić jej na to :-/ )
HB9: mohrwgh
JA: jak? (przyłapałem się na tym że pochylałem się w jej stronę, po czym to sobie uświadomiłem i się odchyliłem)
HB9: Monika
JA: ja jestem Kuba
JA: może pójdziemy potańczyć?
HB9: nieeee, zmęczona jestem
JA: szkoda ... bo chciałem potańczyć ale samemu tak niebardzo, po 2 jestem wykończony po treningu
HB9: a co trenujesz
JA: spróbuj zgadnąć
HB9: nieee
JA: no to Ci trochę podpowiem, jest to dość rzadki sport drużynowy w polsce
HB9: ?????
JA: noo jak teraz Ci powiem to na pewno zgadniesz .... potrzebne są łyżwy
HB9: hokej!
JA: taak!
HB9: nom .. łyżwy to fajna sprawa
gadka szmatka, nie bardzo się kleiła, więc ... 1 z 10 :-P
JA: słuchaj, pomyśl sobie jakąś liczbę od 1 do 10 a ja postaram ją odgadnąć
(patrze jej w oczy)
HB9: juz
JA: (dalej patrze głęboko w jej oczy) 7!
HB9: taaaa skąd wiedziałeś ??
JA: (wzruszam ramionami)
HB9: no ale skąd? powiedz!
JA: wiesz .... w poprzednim wcieleniu byłem czarnowidzem

HB9: (nie zrozumiała dowcipu) jesteś jakiejś innej wiary?
JA:

niee nieeee
(coś tam dalej, już wyraźnie bardziej zainteresowana rozmową, podchodzi koleżanka)
HB9: to jest moja najlepsza przyjaciółka, znamy sie od podstawówki
JA: taaak? jesteście przyjaciółkami? to zrobię wam test! co wy na to?
ONE: (spojrzały na siebie) HB9 do koleżanki: chodź zrobi nam test

JA: czy używacie tego samego szamponu do włosów (spojrzały na siebie, już nie pamiętam jaka była odp. w sumie nie ważne)
JA: taaak jesteście dobrymi przyjaciółkami, nieważne o co bym zapytał ... najpierw spojrzałyście na siebie
ONE : hahaha
JA: dobra wracam do znajomych, ale widzę ciąg dalszy
HB9: haaa ok ok
po jakichś ... 10 minutach wracam ona znów siedzi sama
JA: poprzeszkadzam Ci jeszcze troche
(rozmowa była o jakichś pierdołach, ale była nią wyraźnie zainteresowana, sama ciągnęła rozmowę, dużo kontaktu wzrokowego,dostałem IOI - poprawiała włosy, po czym znów podeszła ta koleżanka i ją wyciągnęła a HB9 bez słowa mnie zostawiła ... więc odszedłem)
wróciły ... podszedłem,
kino za ramie i izolacja, ze muszę jej coś powiedzieć
JA: słuchaj, ja już zmykam, ale miło by było, gdybyśmy mogli sie jeszcze spotkać
HB9: ze mną ?? (uśmieszek)
JA: taaak!
HB9: ale ja jestem zajęta
JA: :-/ uuu to szkoda ... (rozeszliśmy sie bez słowa)
postarałem się opisać sytuacje bardzo dokładnie
A TERAZ ... PROSZE! POWIEDZCIE MI CO ZJEBAłEM???