Jestem nowy,wiec wybaczcie mi wszelkie niedociągnięcia.
Po przeczytaniu książki "Gra", przestudiowaniu MM i przeczytaniu kilku postów tego forum, postanowiłem sprawdzic to wszystko w praktyce. Nigdy nie miałem problemów z podrywaniem dziewczyn, po prostu chce to robić lepiej
Piszte ten oto FR aby podzielić się z wami tym co podziałało oraz tym co nie podziałało i oczywiście po to abyście podpowiedzieli co można było zrobić lepiej.
Piątek wieczór, wyjście do klubu z kumplami. Założyłem kowbojski biały kapelusz, chciałem sprawdzić jak działa błyskoteka. Już przy wejściu sztuki patrzyły z zaciekawieniem i usmiechały sie, kilka razy usłyszałem "fajny kapelusz" nawet od facetów. Wyruszyłem w pole. Pierwszą była HB9, wyglądała młodziutko, wydaje mi sie ze liceum. Siedziała sama i podrygiwała w rytm muzyki, nie zastanawiając sie długo, podszedłem z wielkim uśmiechem i bez słowa wyciągnąłem ręke aby z nią potańczyć, chwyciła mnie i poszliśmy na parkiet, podczas tańca stpytałem ją o imie. Po kilku chwilach, powiedziała "poczekaj sekundke" odwróciła sie i poszła obok do koleżanki, nie chcąc sterczeć jak kołek zszedłem z parkietu. Po jakichś 15 minutach podszedłem ponownie do niej i powiedziałem "sekunda już chyba minęła?", usmiechnęla się. Potańczyliśmy jeszcze chwile, ale ona sie rozglądała się na boki, więc zapytałem: "chyba nie chcesz za bardzo ze mną tańczyć?" wruszyła ramionami po czym zrobiłem to samo i odszedłem :-P Później tańczyłem na parkiecie, zaczęła sie do mnie przystawiać blond HB6, potańczyłem z nią, coś tam pofirtowałem, na koniec powiedziałem, że "musze iśc do znajomych ale widze ciąg dalszy", uśmiechnęła sie i odpowiedziała: "noooo mam nadzieje".
Następna była HB7, wzieliśmy z kumplem po piwie i chcieliśmy gdzies usiąć, ona siedziała na parapecie, podeszliśmy i zapytałem: "czy ten parapet jest zajęty?", usmiechnęła się i powiedziała że nie. Jakaś tam gadka szmatka, dowiedziałem sie że jest tu barmanką i ma przerwe. Poprosiłem żeby pomyślała sobie liczbe od 1 do 10 ... szczęśliwie 7

jeszce chwile pogadaliśmy i sie zmyliśmy. Następna HB7, jedna z tych która usmiechała sie do mnie przy wejściu, podeszła i zapytała: "gdzie masz kapelusz kowboju?". Wyjaśniłem jej że ochrona kazała mi go zdjąc :-/ Powiedziała że idzie na dół, gdzie było karaoke, bo będzie zaraz śpiewać, szedłem za nią, po czym oznajmiła mi że idzie do chłopaka

wróciłem na góre. HB7 ten sam manewr co na poczatku, wyciągnąłem ręke, poszliśmy zatańczyć. Zapytałem ją jak ma na imie, ale nie chciała powiedzieć, więc powiedziałem że jak mi nie powie do końca piosenki to nie bede dalej tańczył z nieznajomą, niepowiedziała, wiec bye. Na koniec 3 osobowy set. Otworzyłem pytając czy widziały walke przed klubem i czy to przypadkiem nie one sie szarpały :-> (wszystko z uśmiechem na twarzy jakby to był żart).
SET: Nieeee czy wyglądamy jakbyśmy mogły kogoś udezyć??
JA: wybaczcie, musiało mi sie zdawać.
JA: wyglądacie na dobre przyjaciółki, zrobie wam test.
SET: OK :-D
JA: czy używacie tego samego szamponu do włosów?
(dwie z nich spojrały sie na siebie)
JA: a więc to wy musicie być dobrymi przyjaciółkami, przyjaciółki zawsze patrzą najpierw na siebie
SET: noo taak jestyeśmy :-D
JA: ok ide na parkiet, znajdzcie mnie
SET: ok ok znajdziemy
poszedłem na parkiet, po jakimś zobaczyłem że i one tańczą w drugim końcu sali
JA: i co? miałyście mnie znaleźć
SET: oj nie widziałyśmy Cie
potańczyłem z nimi, wyizolowałem jedną z nich na chwile, i n-close :-)