Witam Wszystkich,
To mój pierwszy post tutaj. Od kilku tygodni przeglądałem sobie forum, ale pozwólcie, że powiem oficjalne "Cześć"

Gram jakiś czas, problemów z dziewczynami od kilku lat nie mam. wiek-21.
Poznałem dziewczynę na zagranicznym tygodniowym obozie sportowym, który organizowałem. Byliśmy razem w kilkuosobowym apartamencie. Samiec alpha, komfort, diablo intrygujący, inne HB też na mnie patrzyły z uwielbieniem pierdu-pierdu. Z pewnych względów nie starałem się jednak nic osiągnąć z nią. Trochę "przypadkiem"

wyszły moje 3 (nie na raz) seksowne pocałunki w szyję. Przyjęte buziakiem w policzek i uśmiechem. Tyle
2 dni po przyjeździe nie-planowanie spotkaliśmy się w klubie, laska była pijana, kilka konkretnych pocałunków z językiem w klubie, przytulanie etc., nad ranem, jak doszła do siebie- kebab, odprowadzenie do domu, cały czas b. miła rozmowa. Ostatecznie zaproponowała czy nie przenocuję (nie było żadnych podtekstów). Odmówiłem.
Następne spotkanie i niby super bo
kino na rewelacyjnym poziomie z: ssaniem palca, namiętnym podgryzaniem ucha, pocałunkami w szyję, drapaniem po wewnętrznej stronie uda, na parkiecie ręka na pośladku etc.
Na kolejnym to co wyżej, potem z wycieńczenia zabawą (oboje trzeźwi (2-3 drinki)) wróciliśmy do niej i zasnęliśmy w objęciach. Oczywiście kilka pocałunków w kark, 2 czy 3 nawet głęboko w dekolcie.
Gdzie jest problem? Laska w ogóle nie całuje i moje przeczucie mówi mi, że nie wynika to z jakiejś jej przypadłości

, tylko jest efektem Buyer's Remorse pierwszego pocałunku z językiem jak była pijana. Z drugiej strony na tyle musiała mi się udać gra, że inne hamulce nie trzymają...
Co robić??? POMOCY!
(Oczywiście podczas w/w
kino, komfort był na najwyższym poziomie, więc nie chodzi o jej brak poczucia bezpieczeństwa.
Aha, na laskę patrzę trochę bardziej długo-perspektywicznie.