Witam,
przymierzam się do nakręcenia filmu dokumentalnego o plażowaniu i plażowiczach. Nie zakładam z góry żadnych tez. Osoby z zewnątrz często twierdzą, że w całej tej „zabawie” chodzi wyłącznie o wyrwanie jak największej ilości lasek, a reszta to pseudofilozoficzny bełkot. Chciałbym oddać głos osobom z wewnątrz ruchu (nie tylko pickupmasterom, ale i tym mniej zaawansowanym, również nowicjuszom).
Wszystkich, którzy chcieliby się podzielić swoimi przemyśleniami, ewentualnie wystąpić przed kamerą proszę o kontakt na priv:
blue.point@onet.eu
Po nawiązaniu kontaktu bliższe szczegóły.