Jestem w trudnej sytuacji. I zwracam się z tym moim problemem do Was

.
W skrócie: Poznałem dziewczynę, jakiś rok temu, była wtedy z chłopakiem, ale na odległość, widzieli się raz-dwa razy na miesiąc. Troszkę ją zakręciłem, był k-close, lekki petting. Ale wtedy nie myślałem o niej poważnie.
Ostatnio, jakiś miesiąc temu rozstała się z chłopakiem. Pomyślałem, że to bardzo dobry moment, żeby z nią być. Spotkaliśmy się kilka razy (głównie w weekendy, bo dużo pracuję), był k-close standardowo już w naszych spotkaniach, ale jak zaczynam rozmowę o związku, to ona się wykręca i mówi, że traktuje mnie jako przyjaciela, że nie może zapomnieć o swoim chłopaku i nadal wierzy, że będą razem.
Jutro przychodzi do mnie wieczorem "na film".
Wiem, że poruszanie tematu jej byłego nie jest wskazane, ale jak sprawić, żeby ona o nim zapomniała?