Na pierwszym spotkaniu z laska mimo średniawej interakcji postanowiłem mimo wszystko iśc w kiss close ku chwale odkrywania i chęci testów

Zaprowadziłem ja na mostek nad rzeczką, kaczuszki sobie pływały, ptaszki latały a puszki po piwku melancholijnie bujały sie po powierzchni wody, hehehe
:
- Wiesz...mimo wszystko to mam ochote CIe pocałować.
-aha.....
-Zamknij oczy
-<zamknęła>
-<kiss, który został kompletnie nie odwzajemniony, laska scisnela usta gdy ja calowalem i byla sztywna jak kloda>
-Co jest?
-Nic, nie chce teraz.
-Bo?
-Bo nie. <gratuluje Ci kreatywności>
Idziemy sobie biorę ją pod rękę. Kolejne stanowcze wejscie w kiss zakonczone niepowodzeniem. Cholera, nie zamierzalem dac łatwo za wygraną

Odprowadziłem ja na przystanek, ona wsiadła i pojechała. Myślałem, że jeżeli nie będe inicjował następnego spotkania to ta interakcja zakończy się na tym jednym spotkaniu.........myliłem się. Po dwóch dniach dostaje smsa:
-Cześć, chcialabym sie z Toba spotkac, kiedy Ci pasuje? Jezeli nie chcesz sie spotkac to zrozumiem....
Hehe, to mnie zaskoczylo, oczywiscie wybralem dzien spotkania. Poczatkowo na drugim spotkaniu znow zaczynala sie kleic podobnie srednia interakcja jak na poprzednim. Poszedłem w mocne i odwazne
kino i interakcja zaczela zyskiwac na atrakcyjnosci

. Dziewczyna nie miała oporów przed dotykiem ale miała przed pocałunkiem. Wciąż co kilka minut ide w kissa a ona wciaz zaciska usta i jest sztywna gdy to robię.
-Co to ma być?
-No bo....a zreszta nie wazne...
-No mow, chetnie poslucham
-Bo czytalam ze nie mozna sie calowac na 1szym spotkaniu.......<



nie pytajcie gdzie to przeczytała

>
-Ależ kochanie to jest nasze drugie spotkanie

-To co na drugim też...
Poszedłem z nią na spacer, zrobiłem romantyczny nastrój, chodziliśmy po jakichs mostkach, nad rzeką itp itd Podczas spaceru nadal probowalem isc w kiss, jednak ona wciaz swoje, momentami chciala mnie przekupic ze niby wtedy mnie pocaluje ale nie o to w tym chodzi

. Wkoncu odprowadzilem ja na przystanek. Pomyslalem, ze pojde w to ostatni raz (jak ten matoł cały czas probowalem ją całować a zapomnialem o wymrozeniu). Oczywiscie ten ostatni raz nie poszedł. Ok, dostawiłem ją, bez słowa psozedłem usiąśc na ławke. Ona stoi i ja siedze. Po 2 min, podchodzi i kladzie mi reke na kolanie. Nie odzywam się. Juz widzę, ze lezy jej cos na sercu i juz nawet wiem co. Przyjechal autobus:
-Idz bo CI odjedzie, a ja nie bede z Toba czekal za nastepnym.
-I co, trudno, niehc odjedzie...
-Spoko, to ja spadam, pa...
I odchodze bez żadnych uścisków, nawet na nią nie spojrzałem. Ona wstaje i idzie powolnym krokiem do autobusu. Zatrzymuje sie i mówie:
-Poczekaj!
-?
-Zapomnialem o czyms.
i kisss jak sie patrzy........
Jakie wnioski? Z mojej strony dąząc caly czas nachalnie do pocałunku, pokazałem jej, ze wiem czego chce i do tego daze bez kompleksow i to glownie mialem na mysli, ze ona poprostu ulegnie mojej ramie. Jednak myslae, ze wczesniejsze zastosowanie wymrozenia, rowniez dałoby pożądany efekt
Pozdro,
Storm.